Wonga: Samoregulacja, czyli bezpieczeństwo klienta priorytetem

30/01/2019

Członkowie zarządu Wonga w Polsce odnoszą się do projektu Kodeksu Odpowiedzialnego Pożyczania przygotowanego przez Polski Związek Instytucji Pożyczkowych.

Bardzo pozytywnie oceniamy prace rynku nad samoregulacją. Zależy nam na ukróceniu negatywnych praktyk, które od lat psują wizerunek branży, podczas gdy na rynku z powodzeniem funkcjonują firmy, które stosują nie tylko literę prawa, ale również są w zgodzie z duchem regulacji. Z wzorców wypracowanych przez te firmy powinien czerpać cały rynek. Dlatego też z zainteresowaniem zapoznaliśmy się z projektem Kodeksu Odpowiedzialnego Pożyczania, który został przygotowany przez Polski Związek Instytucji Pożyczkowych. Dziękujemy za zaproszenie do zgłaszania komentarzy i uwag. Chętnie z tego korzystamy.

Doceniamy dużą pracę wykonaną przez Związek, ale uważamy, że Kodeks w zaproponowanym brzmieniu to zbyt mały i niewystarczający krok do wyeliminowania negatywnych praktyk. Traktujemy Kodeks jako wyjściowy projekt, który należy uszczegółowić i rozszerzyć.

W naszej ocenie samoregulacja rynku pożyczkowego musi przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo konsumenta, sprawić, by wszystkie firmy pożyczkowe czuły się odpowiedzialne za swojego klienta. W samoregulacji muszą pojawić się też zapisy uniemożliwiające firmom intencjonalne omijanie limitów narzuconych przez ustawę o kredycie konsumenckim, czy takie, które zapobiegną przekredytowaniu konsumentów.

W Kodeksie przedstawionym przez PZIP zabrakło zapisu dotyczącego pobierania wynagrodzenia za świadczone usługi w sposób zgodny zarówno z literą prawa, jak i z ekonomicznym sensem przepisów.

Nie ma słowa o tym, żeby firmy pożyczkowe:

• Zaprzestały pobierania wynagrodzenia powyżej limitu ustawy poprzez rolowanie zadłużenia pomiędzy podmiotami powiązanymi kapitałowo i/lub organizacyjnie.

• Zaprzestały uzależniania udzielenia pożyczki od skorzystania z dodatkowo płatnej usługi/produktu, np. ubezpieczenia lub pośrednictwa.

• Zwracały klientom część opłat w przypadku wcześniejszych spłat.

Wszystkie koszty, które klient ponosi w związku z zaciągnięciem pożyczki powinny mieścić się w ustanowionym przez prawo limicie, bez względu na to, czy jest to prowizja dla brokera, opłata za ubezpieczenie, czy za przygotowanie druku poręczenia.

W naszej opinii firmy pożyczkowe powinny zobowiązać się do rzetelnego badania zdolności kredytowej konsumenta przy użyciu informacji o dochodach klienta, wszystkich zobowiązaniach oraz kosztach utrzymania. W przygotowanym przez PZIP dokumencie jest napisane, że „Instytucje Pożyczkowe w ramach odpowiedzialnego pożyczania dokładają starań, by pozyskać informacje o liczbie otwartych lub częstotliwości zaciągania zobowiązań kredytowych przez klienta wnioskującego o pożyczkę. W przypadku uzyskania informacji o przeterminowanych zobowiązaniach klienta powyżej 1000 zł i 60 dni lub w przypadku, kiedy klient zaciągnął co najmniej 4 nowe zobowiązania w ostatnich 3 miesiącach i pozostają one niespłacone, Instytucja Pożyczkowa powinna odmówić udzielenia pożyczki”.

Autorom tego zapisu zależało na zapobieganiu przekredytowania klientów i my to bardzo doceniamy. Jednakże uważamy, że takie sformułowanie nie jest wystarczające. Najważniejsze jest to, żeby konsument po zaciągnięciu zobowiązań miał pieniądze na pokrycie rachunków, kosztów utrzymania.

Dlatego samoregulacja powinna zawierać:

• Obowiązek regularnego raportowania wszystkich danych o zobowiązaniach do Biura Informacji Kredytowej (BIK), biur informacji gospodarczej (BIG), prowadzonych przez Credit Check baz PWIP oraz FWIP.

• Obowiązek regularnego odpytywania baz BIK, BIG, PWIP, FWIP w związku ze złożonym wnioskiem o pożyczkę zarówno dla klientów nowych jak i powracających oraz podejmowanie decyzji na podstawie wystarczająco aktualnych raportów, standardowo nie starszych niż 90 dni w stosunku do daty złożenia wniosku, a starszych jedynie w drodze wyjątku, w uzasadnionych przypadkach.

• Wskazanie na konieczność uwzględnienia w ocenie zdolności kredytowej klienta jego dochodów, zobowiązań finansowych w sektorze pożyczkowym oraz bankowym oraz kosztów utrzymania.

Niezależnie od obowiązku korzystania z BIK, nic nie stoi na przeszkodzie, aby sektor pożyczkowy wymieniał się kompletnymi danymi pomiędzy sobą poprzez platformy FWIP oraz PWIP. Obecnie jednak fakt, że bazy FWIP oraz PWIP mają w większości różne grono uczestników powoduje, że nie można ich uznać za kompletne źródło danych o zobowiązaniach pożyczkowych klienta zaciągniętych poza systemem bankowym.

Firmy pożyczkowe powinny dbać o klienta, który jest ofiarą wyłudzenia. Dlatego proponujemy także opracowanie minimalnego standardu obsługi osoby zgłaszającej przestępstwo wyłudzenia, na który składałoby się:

• Poinformowanie klienta o potrzebie zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa do odpowiednich organów, a w razie braku zgłoszenia przez osobę pokrzywdzoną, dokonanie zgłoszenia przez pożyczkodawcę.

• Zaprzestanie działań windykacyjnych.

• Niezwłoczne skorygowanie wpisów do BIGów oraz BIK zgodnie z trybem przewidywanym przez Biura dla pożyczek pochodzących z przestępstwa.

Apelujemy do kolegów z PZIP o uzgodnienie minimalnego standardu weryfikacji tożsamości bez pozostawiania dowolności w tym zakresie.

Z wyrazami szacunku,

Sylwia Drejer-Cichucka, członek zarządu Wonga Polska

Tomasz Fedyna, członek zarządu Wonga Polska

Łukasz Kamiński, członek zarządu Wonga Polska