Regulacje decydują o strukturze rynku pożyczek niebankowych

20/11/2017

Polski rynek kredytowy i pożyczkowy ma swoją specyfikę, na którą podmioty na nim działające nie mają wpływu. Jak łatwo zgadnąć, źródłem tej sytuacji są nowe regulacje, zmiany już istniejących (wdrażane po bardzo krótkim zresztą okresie ich funkcjonowania), czy wreszcie zapowiadane, jak choćby tzw. ustawa frankowa. Wszystko to powoduje dużą niepewność – a jak wiadomo, jest to czynnik, którego sektor finansowy najbardziej się obawia. Co gorsza, regulacje są kształtowane pod silnym wpływem doraźnej polityki, co jeszcze bardziej zwiększa niepewność i podnosi koszty dostosowania się do nich.

W przypadku banków, skutki regulacji widać w szybko rosnących, w porównaniu do innych, pozycji kosztowych, kosztach ogólnego zarządu. Koszty działania banków wzrosły o 6,0% do 16,7 mld PLN. Koszty pracownicze stanowiły 49,2% tych kosztów, tj. 8,2 mld PLN (wzrost o 3,9%). Koszty ogólnego zarządu zwiększyły się o 8,1% do 8,5 mld PLN, głównie z powodu kosztów z tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych oraz z tytułu wpłat banków na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego[1].

Niestety, w przypadku instytucji pożyczkowych nie dysponujemy porównywalnymi danymi, ale z pewnością koszty, których źródłem są regulacje, rosną, a niepewność co do ich trwałości jest jeśli nie wyższa, to taka sama jak w bankach. Po ostatnich zmianach w strukturze własnościowej banków, gdzie na skutek repolonizacji Skarb Państwa zwiększył stan posiadania, ustawodawca i regulator rynku muszą uwzględnić ten aspekt w swoich poczynaniach. Tej ostrożności regulacyjnej może zabraknąć na rynku pożyczkowym, bowiem bardzo często impulsem uruchamiającym regulacje staje się – co prawda – wydarzenie incydentalne, ale za to wrażliwe społecznie.

Od 11 marca 2016 roku minął ponad rok funkcjonowania instytucji pożyczkowych pod nowymi przepisami. Zakres regulacji był bardzo szeroki i dotknął niemal każdego kluczowego elementu funkcjonowania tych firm w ramach systemu finansowego. Ze względu na to, że raport trafia do interesariuszy rynku pożyczkowego nie ma potrzeby wchodzenia w szczegóły zmian prawnych, z których większość dotyczy również banków i SKOK-ów. Wystarcza zatem krótki opis tych, które w opinii autorów opracowań i komentarzy o potencjalnych ich skutkach uznane zostały za kluczowe dla przyszłości sektora instytucji pożyczkowych.

Przed 11 marca 2016 roku, przepisy limitowały odsetki od kredytów i pożyczek. Nowa regulacja jest już regulacją maksymalnej ceny, bowiem obejmuje nie tylko koszty odsetkowe, ale i pozaodsetkowe. Maksymalne odsetki nie mogą przekroczyć dwukrotności stopy referencyjnej NBP powiększonej o 3,5%. Z kolei koszty pozaodsetkowe w całym okresie kredytowania nie mogą być wyższe od 100% całkowitej kwoty kredytu, po uwzględnieniu 25% prowizji niezależnej od okresu i 30% części o zmiennej wartości zależnie od okresu kredytowania. Taka konstrukcja oznacza, że w miarę wydłużania okresu pożyczki rośnie udział części zmiennej zależnej od tego okresu w maksymalnym koszcie pożyczki. Część zmienna i stała limitu kosztów pozaodsetkowych powoduje, że maksymalny limit 100% kapitału zostaje wykorzystany przez pożyczkodawcę dla produktów o okresie kredytowania równym lub dłuższym od 36 miesięcy. Regulacja maksymalnej ceny obejmuje zarówno rynek kredytowy, jak i pożyczkowy. Jednak, jak łatwo zauważyć, takie uregulowanie maksymalnej ceny najmocniej wpłynęło na wycenę oferowanych pożyczek, jak i na ich przeciętną wartość oraz okres, na jaki są udzielane.

Na instytucjach pożyczkowych i bankach ciążą określone obowiązki informacyjne, które ustawa precyzyjnie określa w formie załącznika, jakim jest wzór formularza informacyjnego. W reklamie pożyczki musi znaleźć się reprezentatywny jej przykład, który przedstawia wszystkie koszty, związane z jej udzieleniem.

Nowe regulacje skierowane wyłącznie do sektora pożyczkowego dotyczą minimalnego kapitału własnego, źródeł jego pochodzenia oraz formy prawnej, w jakiej musi działać. Minimalny kapitał w wysokości 200 tys. PLN musi być wniesiony w formie wkładu pieniężnego i pochodzić ze źródeł własnych. Dodatkowo, instytucja pożyczkowa może prowadzić działalność w formie spółki z ograniczona odpowiedzialnością lub akcyjną.

Oczywiście te regulacje powodują, że łatwiejszy jest dostęp do danych założycielskich oraz finansowych ze względu na obowiązek sprawozdawczości finansowej. Większe uprawnienia uzyskała również Komisja Nadzoru Finansowego, bowiem otrzymała prawo do otwarcia postepowania wyjaśniającego. Regulacje w odniesieniu do formy działalności instytucji pożyczkowej powodują łatwiejszy dostęp do dokumentacji takiego przedsiębiorcy. Nałożony został dodatkowo obowiązek udostępnienia Komisji Nadzoru Finansowego przez instytucje pożyczkowe dokumentacji pod sankcją kary w wysokości 500 tys. PLN. Ponadto Komisja Nadzoru Finansowego ma prawo do kontroli i nakładania sankcji, jeśli odsetki i opłaty pozaodsetkowe zostaną uznane za „lichwiarskie”. W tym przypadku w grę wchodzi odpowiedzialność karna za naruszenie ustawy antylichwiarskiej.

Na koniec tego krótkiego przeglądu regulacyjnego, najnowsza to ta, wynikająca z nowej ustawy o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami finansowymi. Na podstawie tych postanowień instytucje pożyczkowe nie mogą udzielać pożyczek hipotecznych. Ponadto, co niezwykle istotne i co było postulowane od lat przez środowisko instytucji pożyczkowych skupionych w KPF, instytucja pożyczkowa nie będzie mogła rozpocząć działalności bez wpisu do Rejestru Instytucji Pożyczkowych, prowadzonego przez KNF. Prowadzenie działalności, polegającej na udzielaniu kredytów i pożyczek konsumenckich bez wpisu traktowany jest jako przestępstwo, zagrożone grzywną do 500 tys. PLN. W zamyśle ustawodawcy, taki obligatoryjny wpis ma zwiększać bezpieczeństwo konsumentów, gdyż każdy potencjalny pożyczkobiorca może sprawdzić, czy instytucja pożyczkowa działa legalnie.

Reakcje rynku na zmiany regulacyjne lub wprowadzenie nowych, najszybciej widać na rynku kapitałowym. W przypadku instytucji pożyczkowych nie będzie to giełda papierów wartościowych w Warszawie, ale rynek Catalyst, na którym notowane są emitowane przez nie obligacje.

Na tym rynku, notowane są obligacje 7 instytucji pożyczkowych (Eurocent SA, Capital Service SA, SMS Kredyt Holding SA, Mikrokasa SA, Ferratum Bank p.l.c, Everest Finanse SA i IPF Investments Polska Sp. z o.o.). Ich łączny nominał wynosił 288 mln PLN, z czego 200 mln PLN to obligacje IPF Investments Polska Sp. z o.o. (Grupa Provident). Przecena obligacji po opublikowaniu projektu zmian regulacyjnych wyniosła od 1,5 p.p. do 15 p.p., w zależności od tenoru obligacji. Natomiast wycena obligacji IPF z zapadalnością na rok 2020 spadła do 87% na koniec ubiegłego roku. Zatem, z rynku Catalyst „wyparowało” 20 mln PLN na skutek samych zapowiedzi regulacji[2]. Obecnie, rentowność obligacji instytucji pożyczkowych wraca do normalnych poziomów, poza – z oczywistych względów – wyemitowanych przez Eurocent, która to firma wystąpiła z wnioskiem upadłościowym, uzasadniając to koniecznością przeprowadzenia działań restrukturyzacyjnych, zmierzających do poprawy rentowności. Mimo tego, dokonane zostały częściowe spłaty rat z emisji obligacji, co ma duże znaczenie dla pozostałych emitentów z tego sektora.

Emisja obligacji nastąpiła przed nowymi regulacjami, które zmieniają diametralnie strukturę przychodów w instytucjach pożyczkowych. Otóż, przed wprowadzeniem regulacji, najwyższą rentowność dawały pożyczki na krótki termin i perspektywa ich rolowania. Stąd opłacalne było wprowadzanie produktów „na zero”. Obecnie takie pożyczki mogą trafiać do nowych klientów, a tu może pojawić się szybko zjawisko znane z rynku telefonii komórkowej, czyli migracja klientów między dostawcami. Należy podkreślić, że wiodące firmy na rynku pożyczek (za wyłączeniem tych z „dostawą do domu”) już przed zmianami regulacyjnymi wyprzedzająco zmieniły ofertę – na przykład Wonga.com przez wydłużenie okresu spłaty i Vivus.pl, który uruchomił Zaplo.pl. Ta ostatnia firma udziela pożyczek na okres od 3 do 24 miesięcy. Zmiana struktury przychodów w instytucjach pożyczkowych została dokonana w zakresie pobierania odsetek za opóźnienie, opłat za monity czy listy z wezwaniami i inne formy komunikacji z klientem w zwłoce. Maksymalnie opłaty te nie mogą przekroczyć dwukrotności stopy referencyjnej NBP, powiększonej o 5,5%.

Przed wprowadzeniem nowych uregulowań pojawiły się analizy, mówiące o poważnych zmianach w rynku pożyczkowym, jeśli regulacje weszłyby w życie w pierwotnej wersji propozycji. Tak się stało – praktycznie zniknęły pożyczki zwane chwilówkami, co ograniczyło ofertę produktową. Z drugiej strony oferta instytucji pożyczkowych została powiększona o pożyczki o okresie zbliżonym do produktu kredytowego. Ponieważ duża część pożyczkobiorców jest jednocześnie klientami bankowymi, ich sfera wyboru się rozszerzyła. Ma to znaczenie zwłaszcza dla klientów, którzy mają do dyspozycji dochód kwalifikujący do grupy ryzyka akceptowanego przez banki. Podobnie jak w przypadku banków również klienci instytucji pożyczkowych poprawili wiarygodność kredytową, ponieważ środki z programu 500 Plus traktowane są na równi z innymi źródłami dochodu. Pozytywny wpływ na rynek pożyczkowy ma dobra sytuacja na rynku pracy, bowiem malejące bezrobocie wraz z rosnącymi płacami poprawia wiarygodność i zdolność płatniczą.

Wyniki, jakie prezentujemy w raporcie dowodzą dojrzałości rynku pożyczek niebankowych. Zwykle dyskutując o bankach w aspekcie konkurencji z podmiotami spoza rynku bankowego podkreśla się, że naturalną przewagę tym pierwszym daje tzw. 3 C: Capital, Compliance, Customers. Analizując wpływ regulacji, podkreśla się czynnik „compliance”, bowiem banki mają bardzo rozwinięte działy prawne i wysoką zdolność do udźwignięcia kosztów dostosowań regulacyjnych, między innymi dzięki buforom kapitałowym. Na skutek ostatnio wdrożonych regulacji, najbardziej dynamicznie rośnie udział kredytów na wysokie kwoty. Zmiany strukturalne w wartości udzielanych kredytów mają również znaczenie dla poziomu akceptowalnego ryzyka. W efekcie, powiększa się pole gry instytucji pożyczkowych, co podkreślaliśmy w poprzednich Raportach, pisząc od dawna o dwóch segmentach rynku, które wzajemnie się uzupełniają.

Zaawansowanie technologiczne daje instytucjom pożyczkowym przewagę konkurencyjną nad bankami w segmencie, gdzie kluczowa jest szybkość i elastyczność w odniesieniu do oferowanych kwot pożyczek. Dodatkowo, rynek pożyczek oferowanych zwłaszcza przez Fintechy będzie napędzany rozwojem e-commerce. A ten w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie.

[1] Wyniki finansowe banków w I półroczu 2017 r., GUS, Warszawa, 08.09.2017

[2] Nowy projekt ustawy antylichwiarskiej uderzy w firmy pożyczkowe, https://wiadomosci.stockwatch.pl, 2017-01-26

_______________________________________________________________________

dr Mirosław A. Bieszki, Doradca KPF ds. Ekonomicznych

Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego; w 1986 stażysta w Komisji Europejskiej; w 1987 otrzymał stypendium badawcze Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej; swoją karierę bankowości rozwijał w Bank Austria Creditanstalt; później prezes GMAC Polska S.A. oraz prezes Santander Consumer Bank; dziś niezależny konsultant; publikował komentarze dla www.obserwatorfinansowy.pl (NBP), przygotowywał ekspertyzy dla Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, publikował komentarze w Forbes oraz jako ekspert komentował w CNBC Business; Doradca Ekonomiczny KPF.